Mam taką jedną swoją przyjaciółkę, taką z którą mogę się wygłupiać i mówić jej o wszystkim. Pewnego razu zauważyłam ją w autobusie, akurat obok niej było wolne miejsce, usiadłam obok jej, uśmiechnęłyśmy się do siebie i zaczęłyśmy gadać o szkole. Natalia nasunęła temat wf-u i tego co dziewczyny wyprawiają w szatni przed rozpoczęciem lekcji. Na początku śmiałyśmy się z tego, że to świadczy o niedorozwinięciu tych wszystkich dziewczyn, które dotykają się i całują w miejscach intymnych. W autobusie było pełno ludzi, miałyśmy wrażenie, że wszyscy nas słuchają. Natalia po czasie zaczęła opowiadać o tym jak jej koleżanki lizały sobie cipki a wtedy do szatni wszedł nauczyciel i szukał innej klasy. Wtedy ja wybuchłam śmiechem i odruchowo położyłam swoją rękę na jej udzie. Natalia wtedy spojrzała mi się prosto w oczy i strasznie spoważniała, ja na widok jej miny też straciłam uśmiech ze swojej twarzy. Trzeba wysiadać, to nasz przystanek. Wysiadłyśmy, pożegnałyśmy się buziakiem i rozeszłyśmy się w swoje strony. Gdy weszłam do swojego domu dostałam smsa od Natalii z zapytaniem czy nie wpadnę do niej w weekend. Ja z miłą chęcią jej odpisałam, że z przyjemnością do niej przyjdę chociaż był dopiero czwartek. Po chwili dostałam kolejnego smsa z dokładniejszą datą spotkania tzn podała mi godzinę i dzień. Miałam do niej przyjść w sobotę o 18. W sobotę rano weszłam na GG i Natalia przysłała mi parę ciekawych linków z filmikami na których dwie kobiety dotykają siebie. Myślałam, że to kolejne żarty Natalii, ale ona po kilku minutach napisała mi czy chciałabym tak spróbować z inną kobietą. I w tym momencie zbladłam i nie wiedziałam co napisać bo nie byłam pewna czy ona pyta się o to mnie poważnie i nie chciałam wyjść na debilke, ale wiem też, że Natalia zawsze jest szczera wobec mnie. Poważnie się zastanowiłam, i przypomniało mi się jedno moje marzenie. Kiedyś dużo myślałam nad tym żeby zrobić to z dziewczyną. Po jakiś 10 minutach odpisałam jej, że chciałabym. A ona po sekundzie odpisała, że widzimy się dziś o 18 u niej i zmieniła status na niedostępny. No nic… była godzina 17:40, wyszłam z domu i udałam się do Natalii. Gdy doszłam do jej bloku dobijała już 18. Zadzwoniłam domofonem a ona nie pytając się kto przyszedł od razu mi otworzyła. Czułam lekki niepokój bo nie wiedziałam co się tam wydarzy. Zapukałam do drzwi mieszkania i Natalia po krótkiej chwili otworzyła mi drzwi. Zaprosiła mnie do środka, zdjęłam buty i weszłam do środka. Usiadłam na jej łóżku i zaczęłyśmy rozmawiać. Oczywiście głównym tematem byli chłopcy. Natalia opowiadała o swoich przygodach a ja o swoich. I zatrzymałyśmy się na jednej mojej historii bo właśnie dziś miał przyjechać do mnie mój przyjaciel, Michał i mieliśmy iść na spacer ale on wykręcił się bólem głowy. Z uśmiechem na twarzy powiedziałam, że musimy go razem ukarać. Natalia spojrzała na mnie i zapytała się czy mówię serio. Powiedziałam, że z miłą chęcią ukaram go za to co dzisiaj zrobił. Wspólnie z Natalią wymyśliłyśmy dla niego karę, poszperałyśmy w internecie jakieś opowiadania, żebyśmy były bardziej doświadczone. Natalia poprosiła mnie żebym w tej chwili zadzwoniła do Michała z prośbą żeby przyjechał jutro bo mam niby wolne mieszkanie u brata i chcę się z nim trochę pobawić. Michał optymistycznym głosem powiedział, że tak, że przyjedzie. Podałam mu godzinę spotkania. Jak już wszystko było pewne, że Michał przyjedzie to wzięłyśmy pieniądze i pojechałyśmy na „zakupy”. Kupiłyśmy sobie takie same, czerwone stringi a do tego czarne koronkowe staniczki i czarne pończoszki. Weszłyśmy tak tylko z ciekawości do sklepu z różnymi upominkami i prezentami np. na 18stke. Zobaczyłyśmy tam kajdanki z różowym futerkiem, spojrzałyśmy na siebie i bez słów wzięłyśmy je i udałyśmy się do lady, żeby je kupić. Było już koło 22. Zostawiłyśmy wszystko w domu u Natalii bo jej rodzice mieli wrócić dopiero za tydzień więc u niej było bezpieczniej trzymać takie rzeczy. Wróciłam do domu, wykąpałam się i położyłam do łóżka. Rano obudziłam się, zjadłam śniadanie. Zbliżała się godzina 18, wyszłam po Michała na przystanek. Daliśmy sobie małego buziaka w policzek i zaprowadziłam go „niby do mieszkania mojego brata” on jeszcze nigdy tam nie był więc był pewny na 100% że właśnie tam idziemy, ale był w błędzie. Zbliżaliśmy się do bloku Natalii. Natalia dała mi swoje klucze, żeby nic nie podejrzewał. Odkluczyłam klatkę schodową i weszliśmy aż na 4 piętro, bo tam właśnie mieszka Natalia. Niezgrabnie odkluczyłam drzwi do mieszkania Natalii. Na sobie miałam to wszystko co kupiliśmy sobie dzień wcześniej. Weszliśmy do środka. Natalia siedziała w kuchni i Michał nawet nie wiedział o tym, że oprócz nas jest ktoś jeszcze. Zaprosiłam go do środka, do pokoju rodziców Natalii. Szybkim ruchem wyciągnęłam z pod stołu jedno krzesło. Kazałam mu usiąść na nim, ku mojemu zdziwieniu zrobił to, szybko z szuflady wyjęłam kajdanki, mocno skułam go w niewygodnej pozycji tak żeby nie mógł wstać. W jego oczach widziałam podniecenie ale i też lekkie przerażenie bo nie wiedział co go czeka. Zostawiłam go na chwilę samego i poszłam do kuchni gdzie była Natalia. Gdy zobaczyłam ją w tych pończoszkach, staniczku i stringach które uwierały jej mokrą już cipkę myślałam, że oszaleje. Pomyślałam, że teraz moja kolej i zaczęłam rozbierać się sama, ale Natalia nie pozwoliła mi na to, sama ściągnęła ze mnie bluzkę a później wolnym i delikatnym ruchem spodnie. Wyglądałyśmy tak samo, Natalia zaczęła targać moje włosy, tak żeby były w lekkim nieładzie. Z pokoju dobiegały krzyki, ponieważ Michał wiedział już chyba, że nie jesteśmy tylko sami, zaczął się szarpać i kazał się rozwiązać. Wtedy Natalia weszła do pokoju, usiadła okrakiem na jego kolankach i zaczęła bawić się jego włosami, a ja stanęłam za nim i szeptem powiedziałam mu, że był bardzo niegrzecznym chłopcem i teraz ukarzemy go za to jego „małe kłamstewko” , zaczęłam lizać jego szyjkę, Natalia wkładała swoje dłonie pod jego koszulkę, nie mogliśmy jej zdjąć bo Michał miał związane rączki, więc to musiało nas zadowolić. Po chwili obie zdjęłyśmy jego spodnie, bardzo powoli i przy tym patrzyłyśmy mu głęboko w oczka. Ku naszym oczom ukazał się jego twardy już penisek, który chciał się już wydostać z jego obcisłych bokserek. Natalia położyła się na łóżku a ja usiadłam na niej okrakiem i zaczęłam się z nią całować, Natalia wiła się już z podniecenia, jej języczek był tak zwinny i wyczyniał cuda w mojej buzi. Zaczęłam zsuwać ramiączka jej staniczka a przy tym całować jej ramiona tak, żeby Michał wszystko dokładnie widział, co chwile spoglądałam na niego, zsuwając wzrok na jego bokserki. Natalia lekko uniosła swoją klatkę piersiową ku górze, żebym mogła odpiąć jej staniczek. Zobaczyłam jej duże, i jędrne piersi i sterczące z podniecenia suteczki. Gdy spoglądałam na Michała widziałam jak bardzo nas pragnął, jak bardzo chciał być nasz. A to że na nas patrzył podniecało mnie jeszcze bardziej. Zaczęłam pieścić jej suteczki, najpierw lekko dotykając je języczkiem a później mocno wessałam się w nie a w tym samym czasie Natalia rozpinała mój staniczek, który rzuciła w stronę Michała i uwiesił się on na jego kolankach, i zasłonił jego peniska. Rolę się zmieniły, teraz klękłyśmy obie na łóżku i to Natalia zaczęła lizać moje piersi, wiedząc, że robi do moja koleżanka a do tego patrzy na mnie mój kolega podniecało mnie to jeszcze bardziej, zaczęłam odginać się do tyłu tak że mój przód ciała był maksymalnie napięty, Natalia zaczęła gryźć moje sutki, było mi cudownie, zaczęłam cichutko pojękiwać a Michał patrzył na mnie takim kocim wzrokiem, domyślałam się co czuję wiedziałam, że chce coś czego nie może mieć, on nie mógł się ruszyć, mógł tylko tupać nogami ze złości, że nie może bawić się razem z nami. Ale w końcu kara musi być karą. Natalia zaczęła ciągnąć mnie za włosy, przez chwile czułam się jak jej niewolnica, popchnęłam ją na łóżko tak, że leżała z rozłożonymi nóżkami, zaczęłam całować jej uda, lizać je, czułam jak dostaje gęsiej skórki, wiedziałam jak bardzo chce poczuć mój języczek w sobie. Zaczynała już jęczeć, miała taki słodki głosik, Michał patrzył na jej mokre już majteczki które po chwili zaczęłam dotykać swoim paluszkiem, usiadłam na niej plecami do niej, tak żeby Michał mógł dokładnie obserwować to co jej robię. Zaczęłam dotykać paluszkiem jej przemokniętych jej soczkami majteczek, zaczęłam je odginać tak, żeby Michał widział jej różową i gładką cipkę, która aż pulsuje z napięcia. Mocno pociągnęłam za przód jej majteczek tak żeby lekko wbiły się w jej mokrą i ciasną cipkę, jak to zrobiłam Natalia jęknęła głośno z rozkoszy, zeszłam na podłogę, klęknęłam na podłodze i powoli zsunęłam majteczki Natalii i mocno rozłożyłam jej nóżki tak żeby Michał mógł podziwiać jej piękno. Czułam zapach jej cipki, Natalia prężyła się jak kotek któremu jest dobrze, zaczęłam dotykać języczkiem jej łechtaczki która już pulsowała z podniecenia zaczęłam ssać jej cipkę, wysysać z niej wszystkie soczki, wkładać języczek do środka i robić to taki w sposób żeby Michał widział każdy malutki szczegół. Nie pozwoliłam jej dojść, Po czasie Natalia wstała, kazała mi stanąć na łóżku na czworaka i mocno się wypiąć w stronę Michała, zrobiłam to. Natalia zsuwała ze mnie moje przemoknięte już majteczki i żebym została w samych pończoszkach tak jak ona. Natalia wstała i wyjęła z szafki rodziców wibrator, włączyła go a ja tylko czułam jak powoli wbija go we mnie a ja jęczałam tak głośno jak nigdy. Wiedziałam, że Michał patrzy na mnie z wielkim podnieceniem. Natalia zrobiła ze mną to samo co ja zrobiłam z nią, nie pozwoliła mi dojść. Gdy już byłyśmy jak niewyżyte, dzikie kotki wstałyśmy i rozkułyśmy razem Michała z kajdanek, zaprowadziłyśmy go razem na lóżko, mocno trzymając go jedną ręką w pasie a drugą za rękę, dosłownie jak niewolnika, położyłyśmy go na łóżku, zaczęłyśmy ocierać się o niego naszymi piersiami. Po chwili Natalia usiadła okrakiem na jego buzi tak żeby mógł ją wylizać a ja zajęłam się jego dołem. Zaczęłam zdejmować z niego bokserki a on w tym czasie zajmował się cipką Natalii. Szybko wzięłam go do buzi, jak kocica, która nie robiła tego od lat. Zaczęłam go natrętnie ssać, wkładać, wyjmować ściskać w swoich dłoniach, po chwili nabiłam się na jego dużego i twardego peniska i zaczęłam na nim podskakiwać, widziałam tylko jak Natalia każe Michałowi tylko trzymać wibrator w rączce tak żeby ona mogła się nim bawić, wszyscy doszliśmy w jednakowym czasie, wszyscy głośno pojękiwaliśmy, było nam cudownie, mocno przytuliliśmy się do Michała, on mocno nas obłapał swoimi rączkami i tak leżeliśmy wtuleni w siebie trochę czasu a w pokoju było czuć tylko zapach naszych soczków i porozrzucane były nasze ciuszki i chyba będziemy częściej karać w taki sposób Michała ;]
Witam po kilkudniowej przerwie. Dzięki za czytanie i oglądanie, dzięki za maile, częśćodpowiedzi na pytania z listów wyjaśnią się wkrótce. Teraz tylko te najczęstsze – Klaus jest real – teraz jest w Monachium, jak ostatnio mi pisał przyjeżdża wpołowie listopada. Sex w butach i mundurach – miałem parę razy, częściej w butach, w mundurach – 3 razy. Tak mam mundur – KBW. Nie ukrywam, że podobają mi się faceci w mundurach niemieckich (patrz post piąty). Może ktoś zna jakieś gay-filmy z tą tematyką. Piszcie do mnie śmiało.
A teraz wracam do mojego pierwszego spotkania z Klausem:
A teraz Klaus cię zerżnie – powiedział. Poczułem jego huja w moim rowie. Jeździł nim, klepał, uderzał. Klęczałem na kanapie a on dotykał swoich butów na moich nogach. I wjechał – ostro, mocno, zabolało, krzyknąłem. Ci, kotku, będzie dobrze – szeptał mi do ucha. Zaczęła się jazda, mocniej, wolniej, ostrzej, słabiej,jęczałem na kolanach. Zsunał jednego buta z mojej nogi i podsunał mi do lizania. On mnie ruchał a ja lizałem. Położył mnie na plecy i dalej walił. Namiętny pocałunek a zaraz potem koniec cholewy oficerka wylądował na mojej twarzy. Wąchaj i liż od środka – powiedział Klaus. Super zapach zalał mnie, niczym ciepły napój. Mój język jeździł po cholewie, nos wciągał samczy aromat. Podniósł moja noge do góry i pierdolił ostro. Krzyczał coś po niemiecku kurewsko podniecony. Potem usiadł na kanapie i nasadził mnie na swoją pytę. Weszła po jaja, wyłem z bólu, ale było przyjemnie, tak pierdol mnie Niemcu, ostro. Jego ręce błądziły po moim ciele, język jeździł po moich plecach. Wziłą w rękę mojego gnata i zaczłą mi walić. A ja ujeżdzałem go. Buta nawalił sobie na twarz i wąchał go i lizał. Zaraz strzelam – powiedział i po chwili zrobiło mi się ciepło w dupie i poczułem powoli wylewającą się z mojego otworu spermę. Zdjął mnie z huja i poiwedział – Wyczyść go. Wziąłem do buzi, lizałem śmierdzącego i zaspermionego huja. Wal sobie, wal – mówił. Waliłem ostro i gdy zacząłem sapać przed wytryskiem, podłożył mi pod huja but. Zalałemjego czarną skórę białym nasieniem. Dużo – powiedział. Posadził mnie na kanapie, zdjął z nogi drugiego oficerka, usiadł obok i zaczłą całować, raz mnie, moje usta, raz cholewę oficera. Ja podobnie. Ok – powiedział – chyba skończymy to piwko.
Skończyliśmy niejedno piwko.
Tyle teraz
Pozdr. Mateo
Kochana lalo, można masturbować sie bez naderwania błony dziewcznej, jeżeli robi się to bardzo ostroznie. Ja nigdy sobie przy masturbacji nienaderwałam błony. I dobrze…
A teraz ogłaszam konkurs!
Pytanie to: Czy przedstawione niżej opowiadanie jest prawdziwe?
Odpowiedzi oczekuję w komentarzach, pierwsze 3 osoby, które odpowiedzą poprawnie dostaną po jednym pięknym i namiętnym opowiadaniu. Zapraszam do głosowania. A teraz opowiadanie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
Jak zwykle gdy wracałam do domu ze szkoły było mi bardzo gorąco. Po drodze jest rezerwat, pomyslałam ze jak wejde trochę mędzy drzewa, to może ochłonę i będzie mi się lepiej szło dalej. Weszłam dość głęboko w las, chłodne powiewy wiatru ochładały moją czerwoną od gorąca twarz. Było mi błogo. Nagle ni stąd ni z owąd, bardzo się podnieciłam. Rozejrzałam się uważnie dookoła, czy niema nikogo w pobliżu. Byłam sama. Zreszta, kto normalny chodzi w samo południe do rezerwatu ptactwa wodnego? Była ubrana w bluzkę z dość dużym dekoldem, i krótką spudniczke. Najpierw przez bluskę zaczełam masować piersi, które stawały się coraz twardsze i unosiły się do góry. Mój oddech był coraz bardzij nierówny, a serce biło jak młot. Wsadziłam rękę pod bluzkę i zaczeła bawić się bardzo nabrzmiałymi sutkami. Uniosłam nieco do góry spudniczkę, i przesunełam paseczke od stringów. Zaczełam ją masować najpierw z wieszchu, delikatnie, później nieco odważniej wsadziłam paluszek do środeczka. Było mi tak dobrze że zamknełam oczy. Zaczełam nim deliktanie ruszać w górę i w dół, nadal mając zamknięte oczy. Usłyszałam za soba łamanie gałezi, przestraszona że ktoś to wszystko widzi. Znów obejrzała sie do okoła, jednak nic niepokojącego niezobaczyłam. Zaczełam więc dallej swoją robotę, znów zamukacjąc oczy. Bawiłam siię tak dłuższą chwilę, gdy nagle poczułam, jak ktoś chwyat mnie za ręce, i przucika do moich ust swoje. Otworzyłam przestarszona oczy, i zaobaczyłam tylo zamkniete oczy. Zaczełam sie wyrywać, wtedy on pozwolił mi zobaczyć swoja twarz. Widziałam ja poraz pierwszy. Niebieskie oczy, teraz czarne od pożądania, blądwłosy zasłaniające lekko spocone czoło, szczupły, barczysty i wysoki wyglądał tak niezwykle pociągająco jak nikt. Niewiem co we mnie wstąpiło. Pocałowałam go. Pocałowałam tak namietnie jak jeszcze nikogo.Moje ręce same powędrowły w stronę jego rosporka. On położył rekę na mojej piersi, i poczoł delikatnie draznić mój sutek. Rozpiełam mu rozporek, i zaczełam się przyglądać jego nabrzmiałemu penisowi. Ujełam go w swe ręce, i zaczełam ruszać nimi w góre i w dół. Uklękłam przed nim. Niewiedząc co robię, wziełam go w usta. Zaczełam delikatnie muskać jego czubek. Czółam jak rósł mi w buzi. Stawał sie coraz wiekszy i gróbszy. Po kilku sekundach niemieścił mi sie w buzi. Wtedy blądym podniusł mnie do góry, i zaczoł ssać moje sutki, końcem języka draznił moje sutki. Zaczeł uginać sie podemną kolana. Najwyraźniej to wyczól, bo położył mnie delikatnie w suche liście. Pochylił się nademną, i szepnoł mi do uszka pytaniie: Dziewicą jesteś? Odpowiedziałam cicho tak, a on tylko pokiwał głowa, i zaczoł całowac mój brzuch, schodzac coraz niżej. Rozchylił moje uda, i zaczoł całowac ich wewnętrzną część. Rozchy;lił nieco moje wargi i zaczoł delikatnie lizać moją cipeczke. Pojękiwałam cicho, niemogąc zachować ciszy z rozkoszy. Poczułam jak wkłada mi tak języczek i kkrzyknełam. Obrucił mnie, tak że leżałam teraz na brzuchu. Poniusł do góry moją pupę i lekko splunoł na moją drugą dziórkę. Wsadził tam palusze, później, dwa. A później poczułam jak rozpycha mnie cało. Wsadził tam swojego kutaska. Niemam pojęcia jak to zrobił. Jego kutas był taki ogromy. Zaczoł sie we mnie ruszac, a ja jęczałam z roskoszy, fala za falą podniecenia pszechodziły przez moje ciało. Doszłam. Lecz jemu było mało. Coraz bardziej zachłannie jebał mnie pupę, robiąc to coraz szybciej. Poczułam jak znów dochodzę. I w chwili szczytu, poczułam jak jego sperma wylewa się we mnie. to było piękne uczucie. Wyszedł ze mnie. Dopiero teraz zauważyłam ze nieściognoł nawet koszuli. Ubrał sie, pocałował mnie po ojculski w czoło, i podziekował. Wymieniliśmy sie numerami telefonów, i odszedł, pozostawiając mnie zmęczoną w liściach. Tpo był piątek. W niedziele chrzesna zabrała mnie znów do kościoła, tym razem każac mi się wyspowiadac. Nadal niemoże sie pogodzić z tym że niewieże w to co ona, no ale już taka jest. Z brata książeczką, w której miałam spowiedź, podeszłam do konfesjonału. Już na sam początek jak powiedziałam Niech będzie pochwalony jezus chrystus, i usłyszał na wieki wieków amen, serce zaczeło mi bradzie i mocniej bić. Gdzieśten głos już słyszałam. Ale niemiałam pojecia gdzie. Wyspowiadałam się, niemówiąc oczywiście, o piątku. Uklękłam żeby pocałować stuę, on polozył mi rękę i mojej dłoni spojrzałam w górę i zamarłam. On tez leko porużowiał. Rozpoznaliśmy się nawzajem.
Drogie Panie:)
Nadszedł czas na trochę perwersji. Jeszcze rok temu uważałam że sex oralny tzw. lodzik czy minetka są dla kobiety tematem, którego w łóżku nie podejmuje się.
Bo jaka szanująca się i inteligentna dziewczyna poświęci dumę i klęknie przed facetem. Zadawałam sobie pytania: „ Jak można włożyć do buzi penisaaa?”,”A jak źle to zrobię?”, ” Sperma raczej nie smakuje?!”, „A co jak go pogryzę?”, „A odruch wymiotny”, „Czy po tym wszystkim, będę jak dziwka?”…
Odpowiedz znalazła się sama. Nie tak od razu, ale warto było czekać. Otóż, miałam okres w życiu gdzie partnerami do seksu moimi byli koledzy, którzy udzielali mi cennych rad. Żałuje wielu z nich, bo po wszystkim albo sie zakochali albo chcieli więcej, ale udowadnia to, że było im dobrze. A związek to już nie moja polityka:)
Ale do konkretów: LODZIK*
Przygotowanie:
[Stoicie. siedzicie. Leżycie- Ty atakujesz ]
1. Masz na sobie seksowną bieliznę, związane włosy i chcesz to zrobić.
2. Złap go za kości miednicze obiema rękoma i w seksowny sposób (np. do rytmu muzyki) zjeżdżaj nimi ku dołowi -ważne jest tempo (nie za szybko – chodzi nam przecież o pobudzenie)oraz ruch nadgarstka.
3. Prawie wszyscy maja punkty erogenne w okolicach pupy, ściśnij jego poślady w najmniej oczekiwanym momencie i baw się nimi w sposób namiętny .
4. Jeżeli pierwszy w twoim życiu – niech mężczyzna leży a ty pochylaj się nad nim, bajka na stojaka dla zaawansowanych .
5. Masuj jego wewnętrzne uda, postawi go to na baczność.
6. Zacznij całować szyje, później zejdź trochę niżej (okolice sutków, i mostkiem w linii prostej przejdź do penisa)
=> staraj się nie koncentrować tylko na całowaniu, połącz to z masażem ud.
7 minut w niebie:
1.Powoli, nie stresuj się… Na początku możesz przejechać palcem wskazującym po całej długości penisa.
2. Zacznij od lizania, delikatnie obejmuj go ustami, całuj penisa po bokach i od góry, w pociągający sposób używaj języka, możesz się na dosłownie chwilę zassać (tak jak z lizakiem/robieniem malinki).
3. Dokładamy rękę do naszej zabawy. Masuj go u podstawy penisa nie przerywając umowy ustnej. Nie rób tego zbyt energicznie bo będzie „game over” zbyt wczesny.
4. Dotykanie jąder wprawi go w błogostan. Łaskocz je- nie ściskaj (to podobno boli). Od czasu do czasu pocałuj tamte okolice.
5.Powoli, regularnym tempem zacznij przymierzać się do wsadzenia całego penisa do ust. Napoczątku zacznij od nasady, póżniej staraj się sięgać ustami coraz to dalej. Ważne jest bys nie chaczyła zębami “Pana Mocarnego”, dlatego wysuń językprzed wargi( tak jak bys mu komuś pokazywała) i zacznij działać.Pod żadnym pozorem nie wierz,że nałożenie warg na zęby coś da- to tworzy pewnego rodzaju krawędz
6.Nie przejumuj się śliną- ona zmniejsza opór, pozatym facetów podnieca (sama nie wiem czemu?!)
7. Ruszaj językiem (w trakcie robienia mu dobrze) w miare mozliwości – koleś oszaleje z podniecenia.
Unikaj:
-Połykania spermy ( to naprawde nie smakuje dobrze, choć da się przyzwyczaić)
-Wytrysku na twarz, klatkę piersiową (oni to uwilbiają, czują dominację nad kobietą niczym cyt.” Król ruchania”
-zakazane jest by sperma dostała się do oczu – grozi to pieczeniem albo nawet zakażeniem bo owy płyn szybko wysycha i trudno go z tamtej oklicy usunąć. W razie wypadku przemyj oczy wodą (koniecznie zimną).
Dziewczyno, musisz naprwde czuć że tego chcesz, niech mężczyna czuje że jest uzależniony od twoich zdolności, obserwuj jak dochodzi i jak mu dobrze ( to wynagradza twoją pracę). Bo wyobraź sobie co by było gdybyś skończyła robotę a biedny on już naprwde się nakręcił?! No właśnie- ty trzymasz smycz:)
Mam nadziję że pomogłam troszkę wam drogie panie, bo o szczęście męzczyzn to już chyba nie musze się martwić.
*UWAGA! Grozi zakochaniem i satysfakcją partnera…
Piszę tę notkę u mojego byłego.. czy terażniejszego..sama nie wiem już ! Życie jest skomplikowane..Mam zamair spedzić u niego całą niedziele..nie wiem już sama czy znowu jesteśmy razem ale dużo się kochamy:) Teraz przerwe mam..ale od 9 rano się pieprzyliśmy:)Chyba dalej coś do niego czuję..wkoncu trochę ze sobą byliśmy..Z nim przeżyłam mój pierwszy raz..
) Świetnie grzeje słoneczko..chodze naga po mieszkaniu
a kto by pomyślał jedna impreza…ajjj..Czuje się zajebiście..chyba naprawdę wrócę do niego..Brakowało mi stałego faceta..a przerwa dużo nam dała bo teraz seks..jest boski
mało kto mnie tak zaspokaja.. Wczoraj poszłam do niego wyjaśnić imprezę..zamiast gadać robiliśmy TO i tak zostało..byłam u niego na noc a z rana ZNOWU..Ok.9 rano brałam prysznic a on wszedl pod niego i się pieściliśmy..Cudownie masował moje sutki..piersi..do tego pocałunki.Pózniej nadzy przenieśliśmy się do pokoju..Zaczęłam się zabawiać jego penisem..wzięłam główke do ręki..włożyłam sobie do buzi i masowałam mu jądra ssajac czubek penisa..Kiedy był już cholernie nabrzmiały Usiadłam mu na kolanach..aa..tak że nabił się na mnie..Do tego cały czas się całowaliśmy a ja podskakiwałam na nim..Poczułam jak tryska i sperma rozlewa się we mnie..Dostałam orgazmu…Pieścił mnie oralnie..A póżniej wział mnie od tyłu..Ale mi go brakowało…Martwi mnie tylko fakt co z Andrzejem..czy dalej się z nim rżnąc dla kasy..dziś o tym nie chce myśleć.Czuję się jak prawie rok temu kiedy w tym samym miejscu kochaliśmy się ostro..wtedy jeszcze z prezerwatywami a teraz..to na tyle bo kotek się niecierpliwi..a ja czuję ..widzę moje twarde suteczki i bardzo pragnę seksu z nim wiec mykam mu się oddać po raz któryś dziś już
:):) Całuje mocno.. :*
Robert sączył kolejnego drinka, utwierdzając się w przekonaniu, że robi z siebie kompletnego idiotę, siedząc tu i gapiąc się jak baran w drzwi klubu w nadziei, że ona przez nie wejdzie. Właśnie nabierała w nim kształtu decyzja, by po prostu wstać i wyjść, bo przecież to bez sensu, kiedy ktoś szturchnął go w ramię.
- Robert! Miło cie widzieć.
- Tomek?!…. Co ty tu robisz? – Najgłupsze i najbanalniejsze pytanie świata, które ZAWSZE uparcie zadajemy spotykając przypadkiem kogoś znajomego w knajpie…….
- Pewnie to samo co ty – Roześmiał się mężczyzna nazwany Tomkiem – Przyszedłem się napić i popatrzeć na piękne kobiety……
Na stolik przywędrowała następna kolejka, a nad stolikiem zapanowała atmosfera przyjacielskiej pogawędki. Robert w końcu przyznał jaki jest prawdziwy cel jego dzisiejszej wizyty w tym właśnie klubie. Opowiedział koledze o poznanej tydzień temu kobiecie.
- No i siedzisz tu w nadziei, że dziś ta laseczka też tu przyjdzie? – Roześmiał się Tomek.
- Laseczką to bym jej nie nazwał. Była raczej damą…. pomimo, że ubrana niemal jak kowboj… Zresztą, rozebrana nadal pozostała damą…. Mówię ci, wyjątkowa. No i to nie była jakaś małolata. Tak po twarzy sądząc, to musiała być po trzydziestce.
- Żartujesz? Ty, koneser, poderwałeś DAMĘ po trzydziestce? Świat się wa….
Tomek przerwał w pół słowa podążając za wzrokiem kolegi, który nagle zesztywniał ze spojrzeniem skierowanym w stronę wejścia.
- To ta? – Zapytał tylko, patrząc na długonogą szatynkę, która stanęła na środku sali rozglądając się uważnie jakby kogoś szukała. Kiedy jej wzrok zogniskował się na ich stoliku uśmiechnęła się promiennie do Roberta i zdecydowanym krokiem ruszyła w ich stronę.
- Tak…. – Robert miał minę jakby nagle zapomniał języka w gębie.
* * *
Weronika zauważyła Roberta. Siedział przy małym stoliku z boku sali, ale nie był sam. Patrzył na nią, więc uśmiechnęła się i podeszła.
- Mogę się przysiąść?
- Ależ oczywiście. – Odpowiedział nieznajomy mężczyzna, bo Robert wyglądał jakby mu chwilowo mowę odjęło.
- Weronika. – Przedstawiła się z uśmiechem podając dłoń mężczyźnie.
- Tomek. – Odpowiedział z kurtuazją całując podaną dłoń.
* * *
Roberta zatkało kiedy ją zobaczył. Pamiętał Weronikę z klubu, ubraną w jeansy, miał w pamięci obraz jej ciała zupełnie nagiego, zmysłowo ozłoconego światłem świec, ale na taki widok nie był przygotowany.
Czarny, zgrabny sweterek, który w cieple sali szybko wylądował na oparciu krzesła odsłaniając koronkowy top na cienkich ramiączkach idealnie przylegający do ciała, krótka, czarna spódniczka opinająca jej kształtne pośladki, pończoszki i pantofelki dopełniały całości.
Zaproponował jej drinka, żeby zebrać myśli i jakoś zacząć rozmowę.
* * *
Tomek pierwszy wyciągnął ją na parkiet. Podobało jej się jak prowadził ją w tańcu. Łagodnie i pewnie. Jego ruchy pozostawały w idealnej harmonii z rytmem jej ciała. Potrafiła wyczuć jego intencje, przewidzieć jego gesty. Ze śmiechem oddalała się od niego, zbliżała, wirowała w piruetach pod dyktando jego dłoni.
Muzyka zmieniła tempo na wolniejsze, bardziej balladowe. Tomek przytulił ją do siebie bujając się łagodnie.
- Często tu bywasz?
- Czasami. – Odparła.
- Dziwię się, jak to się stało, że nigdy wcześniej cię nie spotkałem.
- Cóż… Widocznie… tak miało być. – Uśmiechnęła się szelmowsko mrużąc oczy.
- Tiaaa…. Ale wcześniej poznałaś Roberta… Chyba jednak los mi nie sprzyja.
- Poczytuję to sobie jako komplement.
- Bo to jest komplement.
Tańczyli. Czuła jak ją przytula. Jak błądzi dłońmi po jej plecach, talii i pośladkach. Widziała jak w mroku płoną jego oczy. Ciemnobrązowe, jak gorzka czekolada. Był zupełnie inny niż Robert. Jakiś taki spokojniejszy, bardziej opanowany w gestach. I jednocześnie wydawał się bardzo zmysłowy. Sam dotyk dłoni, samo spojrzenie rozpalało ją. Podobał jej się kształt jego ust. Choć one pozostawały poza zasięgiem.
- Mogę?
Podszedł do nich Robert i wyciągął dłoń do Weroniki. Tomek wrócił do stolika.
- Chyba wpadłaś w oko mojemu koledze.
- Tak? To teraz powinien się ze mną ożenić, za parę lat wyszłabym mu bokiem. – Zażartowała.
- Zawsze ze wszystkiego żartujesz?
- Oczywiście. W moim wieku należy mieć już stosowny dystans do siebie i świata, a to się objawia właśnie poczuciem humoru.
- W twoim wieku? To ileż ty masz lat, kobieto, że tak mówisz?
- Mój drogi. Kobiety się o wiek nie pyta. Swoje lata mam. Osiemnaście jak co roku. W każdym razie jestem pełnoletnia, o to możesz być spokojny.
- Jesteś bardzo pełno…letnia. – Obrzucił ja jakims takim dziwnym spojrzeniem. – Jak dobre wino….
Dłonie Roberta były znacznie bardziej odważne niż dłonie Tomka.
- Zejdźmy może z parkietu. – Zaproponowała Weronika. – Zanim mnie zgwałcisz na środku klubu……
- A co? Nie podobałoby ci się to? Zauważyłem, że jesteś dosyć odważną dziewczynką….
- No nie wiem…. Seksu w miejscu publicznym jeszcze nie próbowałam…. Ale obawiam się, że bez względu na to, czy by mi się to podobało czy nie, to ochrona by nas stąd wyrzuciła. – Weronika roześmiała się.
- Ach…. Twój okrutny realizm zabija moją męską, perwersyjną wyobraźnię…. – Robert udał, że smutnieje. – Chodźmy stąd w takim razie……… Na przykład do łazienki. – Dokończył z szelmowskim uśmiechem.
- No wiesz?… To by było strasznie nieromantyczne. – Weronika zmrużyła oczy udając oburzenie.
Podeszli do swojego stolika. Tomek obserwował ciekawie ich wymianę zdań.
- O czym tak rozmawiacie radośnie?
- O perwersjach i seksie w łazience. – Odparła beztrosko Weronika jak gdyby mówiła “o pogodzie”.
Roberta lekko zatkało, Tomek zaczął się śmiać.
- Hmmm…. To bardzo ciekawy i fascynujący temat. Mogę się przyłączyć do dyskusji?
- Ależ oczywiście. – Weronika z trudem utrzymywała wyraz powagi na twarzy. – Jak dla mnie to możesz się przyłączyć nie tylko do dyskusji….
Obaj panowie jak na komendę spojrzeli na nią pytającym wzrokiem.
- Czy ty mówisz o tym o czym mi się wydaje, że mówisz? – Wykrztusił po chwili Robert.
- Wiesz co…. Nie nadążam za twoim tokiem myślenia. Musisz jaśniej sformułować pytanie.
- To ja mam lepszą propozycję. Może przenieśmy się na dalsza część tego wieczoru w jakieś bardziej kameralne miejsce, na przykład do mnie. Jakieś dobre drinki też się tam znajdą. I dobra muzyka….
- Ja jestem za. – Stwierdziła Weronika. – A ty?
- A czy zaproszenie również mnie dotyczy? – Tomek z wahaniem spojrzał na Roberta.
- Dama orzekła, że możesz się przyłączyć… do rozmowy. Prawda? Więc oczywiście, że ciebie też dotyczy.
Tomek spojrzał jeszcze dla pewności na Weronikę, która skinęła głową z uśmiechem puszczając mu oczko.
- No to jedźmy.
O czym będzie następny odcinek, to musi zadecydować publiczność…. Bo nie wiem, czy macie ochotę na to, co zostało tutaj zasugerowane…..
Proszę o stosowne wypowiedzi w komentarzach
Puścilem rękę bialowłosego, a on popatrzył sie ostatni raz na mnie jakby chciał jeszcze raz uzyskać zgode. Po chwili wpatrywania się w siebie, kiwnęłem lekko głową i poczerwieniałem. Kakashi widząc ten gest chwycił reką mój skarb i zaczął nia powoli poruszać w górę i w dół, mocniej zaciskając przy czubku mojego penisa. Zrobiło mi się niewiarygodnie ciepło i przyjemnie. kakashi zaczął szybcieje poruszać ręką. Podparłem sie na łokciach i odchyliłem glowe lekko do tyłu. Zacząłem lekko pomrukiwac. Bardzo to pobudzało Kakashiego choć nie zdawałem sobie z tego sprawy. W tym czasie Kakashi również całował mój tors, zostawiajac na nim mokre ślady. Powoli schodził w dół do mojego podrzusza. W pewnym momencie przestał mi robić ręką dobrze. Mruknąłem niezadowolony. Kakashi widząc moją reakcję uśmiechnął się i zaczął całować wewnetrzna stronę moich ud. Przez moje ciało przeszły dreszcze, przez chwile znowu przeszla mi przez głowe myśl aby go powstrzymac, ale przeciez sam mu na to przed chwilą pozwoliłem.Mój skarb stał na baczność. Srebrnowłosy polizał czubek mojej męskości,a nastepnie wziął ja do buzi. Ssał i lizał ją łapczywie na przemian. Zaczałem cicho pojękiwać.Przykryłem usta dłonia aby nie wydawac z siebie jeków, jednak Kakashi widząc to oderwał się na chwile od swojej czynności i powiedział:
-Nie musisz sie wstydzić, mi to się podoba ^^.
Znowu poczerwieniałem jak burak i zdjąłem dłoń z twarzy.Kakashi znowu zaczał robić mi loda, poruszał glową w górę i w dół podobnie jak poprzednio ręką. Stopniowo czułem że nie wytrzymam. Byłem coraz bardziej napalony i podniecony. W pewnym momencie wytrysnąłem nasieniem Kakashiemu do buzi. Mężczyzna połknął biąlą wydzielinę i uśmiechną się do mnie.
-Kakashi ja przepraszam…nie chciałem… – zawstydziłem się.
Zamaskowany nachylił się nade mna i pocałował mnie z języczkiem, poczulem smak swojej spermy, wcale nie był taki zły. W tym czasie Kakashi zebrał na palec resztki nasienia i dalej całując mnie namietnie powoli zaczął go wsadzać do mojej dziurki.Poczułem ból i przerwałem pocałunek.
-Nie rób tego…przestań… to boli! Wyjmij to ze mnie! -krzyczałem niezadowolony.
-Iruka,żebym mógł w ciebie wejśc musisz być mokry inaczej naprawde będzie bolało.-odpowiedział spokojnie srebrnowłosy.
Nic nie odpowiedzialem, Kakashi po chwili zaczał stymulowac mnie palcem jakby to był prawdziwy członek, dołączajac do tego jeszcze jeden palec. Ból niespodziewnanie minął, nawet zacząło mi sie to podobać. Nagle Kakashi wyjął ze mnie palce.
-Tyle powinno wystraczyc.-powiedział jakby sam do siebie.
Kakashi powoli zacząl zdejmowac z siebie bokserki. Moim oczom ukazał się jego ogromnu członek. Wiedzialem że ma dużgo ale nie aż tak. Szczerze mówiać trochę sie przestraszyłem. Słyszałem że to boli, a co dopiero z takimi rozmiarami jak jego. Cofnołem sie lekko w tył i zasłoniłem kołdrą. Mężczyzna popatrzył się na mnie troskliwie i podszedł do mnie.
-Kochanie, nie bój się…zrobie tak że nie będzie bolało, będe bardzo delikatny. Jesli bedzie naprawde bardzo źle to mi powiesz, a wtedy przestanę, dobrze?- mówiąc to gładził mnie po włosach aż wkoncu zdjął mi gumke z włosów, co spowodowało że brazowe kosmyki spadły mi na buzię lekko ją przykrywając. Kakashi odgarnał je z mojej twarzy i lekko musnął mnie w usta.
-yhyyymm….-kiwnalem głową na znak że przystaje na te “warunki”.
Srebrnowlosy połozył mnie delikatnie na plecach i rozchylil moje uda. Serce biło mi jak nigdy.Byłem barzdiej zdenerwowany niż na jakiejś trudnej misji, ale i podniecony. Kakashi powoli zaczął wchodzic we mnie swoim wielkim penisem. Czułem jak to robi milimetr po milimetrze. Strasznie bolało. Przymknąłem lekko powieki, wydając z siebie pojedyncze jęki.Kakashi popatrzył na mnie, starał się robić wszystko najdelikatniej jak umiał.Widziałem w jego oczach lekki strach, który był spowodowany obawą przed skrzywdzeniem mnie.Wiedziałem że bardzo się o mnie troszczy i chce żebym dobrze wspominał ten pierwszy raz.
-No widzisz, juz jestem cały w srodku.-powiedział nagle Kakashi z lekkim uśmiechem.Zaczał sie we mnie powoli poruszac w przód i tył. Z moich oczu poleciały pojedyncze łzy. Jego ruchy sprawiały mi większy ból.
-Ummm…Ka…Kakashi….b..boli-wydusiłem z siebie dysząc.
-Ciii….zaraz przestanie…-uspokajał mnie mężczyzna.
Kakashi poruszał się cały czas w tym samym tempie. Powoli i bardzo delikatnie. Nagle ból zaczął znikac i mieszac sie z ekstazą. Tak jak mówił Kakashi. Z moj ust wychodziły teraz troszke głośniejsze jęki. W pewnym momencie ból zniknął całkowicie i pozostała sama rozkosz. Poczułem że chcę więcej.
-aaaa….Kakashi….-zacząłem niepewnie.
-hm?-spojarzał na mnie zdziwiony i lekko zdyszany mężczyzna.
-umm….mógłbyś ….szybciej…i mocniej… – wydyszałem.
Kakashi uśmiechnał się zadziornie i zaczął szybciej i mocniej dopychac mnie biodrami. Zacząłem jęczeć i głośno dyszeć. Usłyszałem jak Kakashi również pojekuje tylko troche ciszej, tak żebym nie słyszał, zapewne się trochę wstydził. Oboje czulismy jak ekstaza rozpływa się po naszych cialach, które teraz tworzyły jedno. Srebrnowłosy zaczał mnie coraz ostrzej posuwac. To było niesamowite doznanie.
-Ahh…Kakashi-sensei…już nie mogę…ummm…
Poczułem że zaczynam szczytowac i dłużej już nie dam rady. Kakashi też zaczął już osiągać swój orgazm. Nagle oboje doszlismy wykrzykując swoje imiona.Kakashi wytrysnął we mnie, a ja pobrudziłem mu lekko brzuch swoja spermą. Srebrnowłosy opadł no moje ciało chwytając mnie lekko za tył głowy i wplatając swoje palce w moje włosy. Oboje głosno i płytko dyszeliśmy. Trwaliśmy tak chwile nic nie mówiąc. Po chwili Kakashi wyszedł ze mnie i polożył się obok mnie. Nasze klatki piersiowe unosiły sie i opadały szybko. Oboje teraz patrzylismy w sufit. Kakashi obrócił się w moja strone ,lekko przysunął do mnie i mocno przytulił.Żadne z nas nie miało juz nic siły zrobić ani powiedzieć. Ja równiez się do niego mocno przytuliłem i okryłem nas kołdrą. Zasnelismy w swoich objęciach…
—————————————————————–
No nareszcie ^^ Mam nadzieje że Wam się podobało, bo to był mój pierwszy opis pełnego seksu (i to w dodatku dwóch facetów) w zyciu ^^. Mam nadzieje że jako tako mi wyszło, przepraszam że trzymała Was tak długo na ale cóż ^^” Ciesze się że wyczekaliście ;] Piszcie jak Wam się podobało
Jeszcze trzy sprawy ^^
1. Na moim blogu pojawił się album z moim rysuneczkami ^^ (po lewej stronie bloga) zapraszam serdecznie do oglądania i komentowania wiem że zdjęcia nie sa zbyt ostre (zbuntował mi się aparat, a skaner nie działa ^^”) i rysunki nie za pikne ale mimo wsio zapraszam
.
2. Myslałam ostatnio żeby załozyc jeszcze drugiego bloga na którym będę pisała krótkie opka z parkami z Naruto? Co Wy na to?
Piszcie co o tym sadzicie
3.W rubryce ”o mnie” (po prawej stronie bloga) jest mój nr gg ^^ Piszcie do mnie śmiało, ja z miłą chęcią pogadam, odpowiem na wszelkie pytania (nie tylko te dotyczące bloga) Będzie mi naprawde bardzo miło jeśli napiszecie ^^.
Dziekuje wszystkim za uwage,za czytanie tego bloga i komentowanie
(przekroczuliście już w liczniku 100 komciów ^^ – BRAVO!) Pozdrawiam :*
I zapraszam na blogi u mnie w linkach ^^ bardzo często je odwiedzam a i jeszcze obrazeczek
dzisiaj hardcorowy troszkę, ale mniej niż opo x)
Bye :*
Byłem troszkę zdezorientowany tą nagła zmianą. Teraz to on siedział na mnie okrakiem ocierajac się swoim kroczem o moje , przy tym mnie rozbierając i zmysłowo dotykając odsłoniete cześci ciała. Gdy juz uporał się z górnymi częściami garderoby, zaczał powtarzac moje ruchy które przed chwilą na nim wykonywałem. Całował i piescił moje ramiona, klatę,zatrzymując sie przy sutkach i lekko je podgryzajac, az wkońcu zszedł przez brzuch do podbrzusza. Wszystkie jego pocałunki sprawiały że cicho mruczałem z rozkoszy.Tym razem bez wachania rozpiał moje spodnie i powoli je ze mnie ściągnął. Następnie zdjał swoje i usiadł obok mnie nachylając się nad moimi bokserkami. Kakashi włozył reke pod moje bokserki i pieścił moją już stojącą męskość, zrobiło mi się niewiarygodnie dobrze. Szarowłosy widząc to zdjął ze mnie bokserki i wziął mojego penisa do buzi.Najpierw ssał go ilizał łapczywie, a potem poruszał głowa w górę i w dół, dając mi tym samym jeszcze większą przyjemność i sprawiając że z moich ust zaczęły się wydobywać coraz to głośniejsze jęki. Poczułem że zaraz dojdę. Mężczyzna jeszce przez chwilę wykonywał swoją czynność, po czym wystrzeliłem mu do buzi. Hatake połknał białą wydzielinę z uśmiechem na ustach. Przeczołgał się do mnie i podstawił mi pod usta swoje dwa palce, a ja wziąłem je do buzi i zaczałem lizać. Po chwili palce Kakashiego znalazły się w moim odbycie o dziwo bez mojego sprzeciwu. Bolało,ale już nie tak jak za pierwszym razem. Kakashi poruszał energicznie palcami, po chwili ból zniknął. Gdy Srebrnowłosy wyjął je ze mnie palce,zdjął swoje bokserki. moim oczom ukazała się jego wielka, sterczaca męskość. wiedziałem co za chwilę nastąpi. Gdy mężczyzna się do mnie powoli zbliżył, przypomnieli mi się Naruto i Sasuke i to jak…ich nakryłem =^.^=….
-Kakashi…poczekaj…-cicho wzdychnałem.
-Hę? Ale co się dzieje ? Znowu się boisz Iruka?Nie martw się, przecież wiesz że będzie nam dobrze…-usmiechnął się Hatake.
-Nie, nie o to chodzi…ja….-mówiąc to wstałem i podszedłęm do niego na czworaka.-połóż się ^^.
Kakashi popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem nie wiedząc o co mi chodzi, mimo to wykonał moje polecenie. Połozył sie na łozku i patrzył na moje poczynania. Zaczerwieniłem sie lekko i znowu usiadłem na niego okrakiem, jednak tym razem powoli nabijając się na jego członka.
-Auuć..-syknąłem cichutko z bólu, po czym dałem lekki nacisk żeby Kakashi szybciej we mnie wszedł cały.
-Iruka…-powiedział Kakashi zdziwiony.-ja nie wiexiałem że ty takie pozycje znasz ^^”.
Uśmiechnąłem się do niego lekko. Chwilkę później Szarowłosy był we mnie już cały.Zacząłem się powoli poruszać w górę i w dół, przyznam że to trochę bolało, jednak z krótkim czasem ból minął i poczułem że jest mi dobrze. Kakashi przymknął lekko powieki, zaczał pojękiwać ,i płytko oddychać.Widząc to postanowiłem przyspieszyć ruchy. Ujezdzałem go coraz to szybciej i mocniej.Kakashi w tym czasie robił mi dobrze ręką. Postanowiłem jeszcze bardziej przyspieszyć co spowodowało że przeżyliśmy cudowny orgazm wykrzykując swoje imiona. Sperma Hatake rozpłynęła się we mnie, a moja lekko pobrudziła jego klatę. Wstałem i opadłem obok szybko oddychającego Kakashiego na łóżku.
-Iruka…-zaczął niepewnie Kakashi.- Dlaczego? –w tym momencie przypomniałem sobie o chłopcach wykonujących ta samą pozycje co my dzisiaj, ale przecież mu tego nie powiem.
-Bo mnie olewałeś.-odpowiedziałem buntowniczo.
-Hihi ^^ musze cię chyba częściej olewać xD!
-Ej!!
-Ech, no przecież żartowałem
Poza tym ty strzeliłeś focha i nie chciałeś mnie wysłuchać więc postanowiłem się już nie odzywać. A tak w ogóle to przeciez poszło o to że nie chciałes uprawiać seksu…^^”
-To nie prawda że nie chciałem…-tu się zaczerwieniłem…-tylko że nie chce tego robić wszędzie i co chwilę.
-Och Iruka ^^ Ale i tak Cię kocham, poza tym było mi naprawdę cudownie… =^.^= Chyba się trochę wprawiłeś
-Hehe..no tak, a właśnie masz pojutrze misję z Naruto, Sasuke, Asuma, Shikamaru i Choujim.
-Pojutrze?? A ty nie możesz iść? Rozmawiałeś z Hokage??- zapytał zasmucony Hatake.
Przypomniała mi się rozmowa z 5th Hokage i to co wiem o naszym związku. ^^”
-Aaa nie pozwoliła…
-Szkoda…no dobrze, kładźmy się już spać ty masz jutro lekcje w akademii a ja trening z drużyna 7.
-O rany! Z tego całego dzisiejszego incydentu zapomniałem w końcu powiedzieć chłopakom o misji! O_o
-Jakiego incydentu??- zaciekawił się Kakashi.
-A no tego…-zarumieniłem się całkowicie.-Nie ważne ^.^”
-No dobrze powiesz mi jutro.-powiedział Hatake drapiąc się po głowie.- Dobranoc.-po czym ucałował mnie namiętnie w usta….
—————————————————————-
Ufff >.< Ludzie ile ja się namęczyłam żeby napisac ta nocie ! To było straszne onet fiksuje i co chwile mi note usuwał ale i na to sposób znalazłam
P Piszcie jak Wam się podoba ^^ Mam nadzieje że podoba
a tak wogóle to jakos zauwazyłam że mnie komciów niż zwykle pod notkami
;(..i że jakoś tak słabo odwiedzacie mojego drugeigo bloga
( Zapraszam serdecznie :*!!! Oki t tyle mojego przynudzania, pozdrawiam :** SAIONARA :*
Witam
No i stalo sie bylo wspolne lizanie stopek.
Lezelismy razem na lozeczku ona w moich stopkach ja w jej stopkach i zaczalem calwoac jej paluszki poczulem ze jej jezyczek slini moje paluszki. To bylo bardzo podniecajace. Zaczalem jeczec i lizac miedzy paluszkami wtedy ona tez lizala miedzy moimi paluszkami jej jezyczek jezdzil po kazdym moim paluszku poczulem ze penis stoi jak skala wzialem jej wszystkie paluszki do buzi i zaczalem ssac ona zrobila to samo wlozyla sobie do buzi moje 4 paluszki i ssala jeczalem czulem ze penis podskakuje z podniecenia. To bylo niesamowite uczucie dlugo nie wytrzymalem liznalem jej stope od kostki po palce ona zrobila to samo i zaczalem jeczec poczulem nadchodzacy wytrysk ona caly czas lizala mi palce a ja jeczalem i czulem jak penis pulsuje i wylewa nasienie do spodenek ktore mialem na sobie. Kiedy wytrysk sie skonczyl czulem spelnienie i ze moja lewa stopa jest cala w jej slinie to bylo wspaniale. chetnie to powtorze.
CDN…
stopeczek
Noc z Kasią (cz.3)
Uklęknęła przede mną. Pocałowaliśmy się w usta. Delikatnie i krótko, bo gdy chciałem objąć ją za plecy odepchnęła mnie. Popychała tak silnie, że przewróciła mnie na plecy opierając się na moim torsie rękoma. Kołysząc się na boki wyprostowałem nogi zgięte w kolanach wywołujące ból na skutek nienaturalnego zgięcia. Nie położyła się na mnie, lecz klęczała dalej – a ja podziwiałem kołyszący się pięknie biust. Zauważyła to i uniosła swoje piersi do góry i nagle puściła, by znowu się zakołysały. Głaskała mnie po torsie zbliżając się i oddalając swoim biustem, który próbowałem złapać. Nie pozwoliła mi. Ręce jej głaskały mnie swoją delikatnością coraz to bliżej pasa. Sterczałem swoim podnieceniem, a ona jakby tego nie zauważała, tylko głaskała tors i brzuch. Napiąłem mięśnie brzucha, a ona z podziwem jęknęła. Powoli obie dłonie zamykały się na moim zaroście wokół “przyrodzenia”. Patrzyła na niego i w moje oczy. Jej otwarte usta jakby smakowały zachwyt nad widokiem, jaki miała przed sobą. Delikatnie obejmowała go dłonią, a we mnie napierało takie podniecenie, że zacząłem obawiać, się, że za chwilę wytrysnę spermą w jej twarz.
- Uważaj!! – zdążyłem cicho powiedzieć, gdy pod wpływem przypadkowego zsunięcia napletka drugą dłonią – wytrysnąłem spermą.
Zaczęła się śmiać i nie wiedziała co robić z mazią, która została jej w dłoni. Zdałem sobie sprawę, że jesteśmy w łóżku mojej matki, więc wycieranie w pościel nie było dopuszczalne.
- Przyniosę ręcznik – powiedziałem.
- Przecież tu jest… – powiedziała Kasia i znowu silnie popchnęła mnie, bym nadal leżał.
- Słyszałam tylko o takiej reakcji, a tu proszę, mój chłopak mi taką fontannę zaprezentował. Ale nie odważę się jej połykać. Może posmakuję? – zaśmiała się, liznęła dłoń i dalej komentowała – takie jakieś bez smaku – znowu się zaśmiała i kontynuowała – teraz będzie bez niespodzianek?
Wytarła rękę i twarz ręcznikiem, by wrócić do poprzedniej “roboty”. Nie obyło się bez komentarza, bo zauważyła, że zwiotczał i rzuciła “ptaszek coś zmizerniał…” ale obejmując go delikatnymi paluszkami podniecała mnie znowu i wkrótce unosił się ponownie. Pomagałem jej mówiąc, by go silnie uciskała palcami u nasady, by odchylała go do pionu mimo, a nawet wbrew jego oporowi i chęci układania sie wzdłuż ciała. Kasia była pojętna i nie trzeba było jej wiele pomagać. Gdy zaczęła lizać penisa wzdłuż jego długości poczułem pierwszą silną rozkosz, a gdy wzięła do ust, chociaż z niepewnością i tylko samą główkę, to aż ja zajęczałem z rozkoszy. Bawiła się jeszcze unosząc moje jąderka, a ja bałem się, że znowu wytrysnę, tym razem prosto w jej usta.
- Kasiu, choć do mnie – poprosiłem.
- Jestem przecież z Tobą… chcesz, bym się położyła obok?
- Tak.
Wtuliliśmy się w siebie leżąc na boku. Całowaliśmy dłuższą chwilę, aż przekręciłem nas swoim ciałem tak, że położyłem się na niej wchodząc swoimi nogami między jej nóżki, które rozchyliła naturalnie, a ja poczułem jak penis wciąż naprężony, bolący od nienaturalnego ucisku zszedł między jej uda.
- Boję się – powiedziała.
Wstałem, pociągnąłem ją za rękę, by także wstała.
- Zrobimy sobie kawę? – porwałem ją do kuchni.
- Poczekaj, okryję się trochę… – marudziła i wyrwała mi się z ręki.
Pobiegłem za nią, a ona jakby chciała zagrać w berka, bo uciekała za meblami. Biust bujał się i była to sama rozkosz dla oczu, więc nie próbowałem jej łapać, by złapać, a jedynie by gonić.
- Kasiu, bądźmy nago, proszę – powiedziałem i dalej goniłem ją.
- Kocham widzieć twoje piękno, a sposobność do pieszczot także będzie lepsza i intensywniejsza – argumentowałem, gdy na chwilę dała się złapać, a ja przytulając się do jej pleców głaskałem jej kibić, ale gdy ręka ścisnęła pośladek, gdy palce próbowały zawędrować na jej sklepienie między udami, znowu uciekła, ale do kuchni. Wstawiła wodę. A gdy to robiła znowu się do niej przytuliłem. Czułem, że znowu podniecenie wzrasta. Odwróciła się i złapała mnie za penisa i jąderka. Rósł w jej rękach. Nie puszczając go dała mi całusa, a ja objąłem ją i całowaliśmy się długo, aż czajnik zaczął przypominać gwizdkiem o tym, że woda jest gorąca tak samo jak my. Nie przerywaliśmy pocałunku, ona wciąż pieściła mój penis, a ja jej sklepienie, teraz bardzo mokre i z dziwnymi gorącymi fałdkami. Objąłem ją za pośladki i uniosłem sadzając na stole, ale tak, że bokiem oparta była o ścianę, a jedna noga leżała udem na stole. Nacelowała penisem w swoje miejsce, a ja uniosłem jej drugie udo i silnie wepchnąłem się w nią. Gwizdek wystrzelił z czajnika. Po kilku ruchach wystrzeliłem spermą w jej wnętrze, co sprawiło mi ulgę, ale także poczułem niesamowite zjednoczenie, tak jakby jej miłość spłynęła na mnie i otaczała nas jakąś niewidzialną szatą. Wepchnięty w całości penis pozostawał w niej, a ona drżała całym ciałem przez chwilę. Zaczęliśmy się całować, tak szalenie, dziko, że wkrótce leżała na stole, a ja wykonywałem swoje miłosne ruchy. Próbowałem ją unieść, ale była bezwładna i krzyczała “jeszcze,jeszcze..”. Położyła nogi na moich ramionach i zapierała się rękoma o przeciwległą ścianę, a ja uszczęśliwiony tą radosną chwilą chciałem pieprzyć się bez końca. Lecz przyszła chwila, gdy poczułem wytrysk. Zatrzymałem się ciężko oddychając.
Gdy wyszedłem z niej tuliłem się, a potem zacząłem delikatnie całowaćcałe, leżące na stole ciało. Oddech się uspokajał, pożądanie prysło,ale zostało poczucie jedności. Głaskałem wciąż mokre teraz od potu ciało.
- Kocham cię, Kasiu, i chcę być z Tobą do końca życia.Przeniosę cię na łóżko? dobrze? – próbowałem wsunąć rękę pod jej głowę i pod pupcię.
- Też cię kocham, ale… – mówiła, a ja zauważyłem krew na swojej ręce – muszę najpierw ..
- Co ci jest? Kasia!! Zrobiłem ci krzywdę? – pytałem.
- To nic, to krew po defloracji, już nie boli, a właściwie to nawet mało bolało, a spodziewałam się gorszego.
Usiadła na stole i pocałowała mnie mówiąc:
- Kocham cię, byłeś wspaniały, ale muszę założyć majtki.
Poszła do łazienki, a ja zacząłem sprzątać ślady potu, krwi ze stołu, z podłogi. Zaparzyłem kawę dla nas dwojga i poszedłem pod łazienkę pytając przez drzwi:
- Dobrze się czujesz? Kasiu!
- Trochę tylko szczypie, nie martw się, wszystko jest dobrze.
Czekałem pod drzwiami zmartwiony. Wiedziałem o krwawieniu, gdy ma się pierwszy raz, ale nie brałem tego do głowy, gdy mieliśmy się kochać. Właściwie, to nawet nie planowałem tego, że to będzie dziś. Tak, marzyłem by mieć swój pierwszy sex, ale nie myślałem nigdy, że to wiąże się z takimi reakcjami kobiety. Tak kobiety! Kasia jest teraz prawdziwą kobietą, a ja mężczyzną! Dziwne, niby nic się nie stało. Lecz Kasia nie wychodzi.
- Kasiu, nie jest potrzebna pomoc?
- Już wychodzę – wyszła w samych majteczkach i od razu wtuliła się we mnie. Całowaliśmy się delikatnie.
- Zrobiłem kawę, a może wolisz herbatę? Zapomniałem, mogłem zrobić jakieś kanapki, ale martwiłem się…
- Idź weź prysznic, a ja zrobię śniadanie.
Podczas krótkiego prysznica myślałem o Kasi. Jest taka miła, aksamitnie delikatna, jak mogłem ją skrzywdzić, narazić na ból… czy nie ma lepszego sposobu, by bólu nie było? Gdy wyszedłem Kasi w pokoju nie było, zaszedłem do kuchni. Krzątała się przy kanapkach, a była tak seksowna, że musiałem się przytulić, pomacać piersiątka, pocałować wszyję. Odwróciła się i wtuliliśmy się w siebie pozostając tak dłuższą chwilę. Chwyciłem ją pod kolana i uniosłem. Zakręciłem się po kuchni powtarzając coraz głośniej: “kocham cię, Kasiu”. Całowałem ją i uśmiechy nie schodziły nam z ust. Zjedliśmy śniadanie podając sobie do ust rzodkiewki, kęsy chleba i wędliny. Śmieliśmy się z tych naszych żartów. Kasia powiedziała, że ma już dość i popatrzy jak jem. Oczy jej tak skrzyły się, że patrzyłem tylko w nie. Oparła się o blat stołu i na rękach położył się jej biust. Wyciągnąłem rękę, by go dotknąć, ale Kasia powiedziała, żebym kończył już jedzenie, to pójdziemy do łóżka. Pomyślałem, że chce seksu, więc przełknąłem ostatni kęs kanapki i popiwszy szybkim haustem wstałem. Ona także, ale nie pozwoliłem jej iść, a zaniosłem swoją królową do łóżka.
Położyłem się obok niej i całowałem najpierw długo i bez pośpiechu w usta, a potem każdy fragment jej ciała po kolei. Majteczek nie pozwoliła zdjąć krótko informując, że musi się zagoić to, co tam nawyrabiałem. Całowałem dalej, ale poprosiłem bym mógł zobaczyć to miejsce, którego nigdy nie widziałem. Opierała się, aż wreszcie zgodziła się, ale zastrzegła, że sexu już dziś nie będzie i że sama zdejmie majteczki, bo jest tam podpaska. Po chwili Kasia znowu była goła. Całowałem jej kibić, szorowałem piękne włosy wzgórka, ale nie widziałem wciąż miejsca w które niedawno wchodziłem. Uklęknąłem więc przed łóżkiem, a Kasię przesunąłem na brzeg łóżka, by jak ginekolog mieć dobry widok. Lecz nie jak lekarz całowałem jej uda zbliżając się do wzgórka. Rozchylałem włosy, by dostać się do lepszego widoku, a Kasia zaczęła jęczeć. Myślałem, że ją boli, ale zaprzeczyła i powiedziała, że to rozkoszne, więc głaskałem to miejsce, aż poczułem pod palcami wilgoć. Krwi nie było, więc masowałem dalej, powoli, a Kasia co raz głośniej jęczała. Wszedłem paluszkiem w szczelinę, mokrą i coraz szerszą. Dyszała. Gdy masowałem górną część znowu jęczała. Stanął mi po wpływem tego widoku, że aż zrobiło mi się niewygodnie. Nagle Kasia podniosła się i poprosiła, bym położył się, bo też chce mi dać rozkosz. Zamruczała, gdy zobaczyła moje podniecenie. Ale zaczęła go lizać, ssać główkę i coraz głębiej wkładać sobie do buzi. Byłem tak podniecony, że bałem się wytrysku. Na szczęście Kasia nie robiła tego długo. Lecz ku mojemu zdziwieniu klęcząc podeszła bliżej i zaczęła siadać na nim, a miało nie być seksu! Powoli zagłębiała się siadając coraz niżej. To wrażenie, podobne do poprzedniej czynności wywołało we mnie dreszcze zimna i ciepła na plecach. Obejmowałem jej biodra i przeżywałem kolejny raz rozkosze sexu. Kasia chyba także, bo zapierało jej dech i nie wychodziła ze mnie. Potężny dreszcz spowodował wytrysk i Kasia chyba to także poczuła, bo zatrzymała swoje ruchy. Zamknęła oczy i wychyliła się do tyłu, jakby w omdleniu. Po chwili wróciła prostując się i unosząc wysunęła się ze mnie. Jęknęła potężnie, gdy opuszczałem ją zupełnie. Założyła majteczki i położyła się obok mnie wtulając się dokładnie. Krótkie całuski były przed słowami “dobranoc kochanie” i oboje usnęliśmy. Przynajmniej ja niczego nie pamiętam, a obudził nas budzik, który miał nas ostrzec przed ewentualnym powrotem mojej matki.
Filed Under : Bez kategorii by Łukasz
lip.14,2010
Tags :